Formaty współpracy przy ochronie danych korporacyjnych

Trzy warianty, które różnią się zakresem, tempem wdrożenia i sposobem raportowania. Każdy zakłada pracę na Waszej infrastrukturze i dokumentację, którą da się pokazać zarządowi oraz audytorowi.

Wariant bazowy

Audyt i uporządkowanie sieci prywatnej

Zaczynamy od inwentaryzacji segmentów, reguł ruchu i kont uprzywilejowanych. Efektem jest mapa zależności między środowiskiem produkcyjnym, testowym i biurowym oraz lista reguł do wygaszenia. Zwykle trwa to od dwóch do czterech tygodni, zależnie od liczby lokalizacji.

  • Przegląd reguł firewall i tras między strefami
  • Weryfikacja kont uprzywilejowanych i ich rotacji
  • Raport z priorytetami na najbliższy kwartał
Zapytaj o zakres audytu

Wariant operacyjny

Monitoring zagrożeń i reakcja na incydenty

Dla firm, które mają już podstawowy porządek w sieci, ale brakuje im stałego oglądu sytuacji. Ustalamy, które zdarzenia logujemy, jak redukujemy szum i kto reaguje po godzinach. Pracujemy na Waszych systemach, bez przenoszenia danych poza organizację.

  • Selekcja zdarzeń z ruchu wschód-zachód i uwierzytelnień
  • Procedura eskalacji z jasnym podziałem ról
  • Miesięczny przegląd fałszywych alarmów i korekt reguł
Omów monitoring

Wariant architektoniczny

Wdrożenie zero-trust etapami

Rozkładamy architekturę zero-trust na etapy, zaczynając od jednego krytycznego systemu, a nie od całej infrastruktury. Każdy etap ma mierzalne kryterium zamknięcia: liczbę zablokowanych nieautoryzowanych prób dostępu i skrócenie czasu reakcji na zdarzenia.

  • Wybór pierwszego obszaru wdrożenia i kryteriów sukcesu
  • Model uprawnień oparty na rolach i regularny przegląd
  • Warsztaty dla zespołów IT i właścicieli systemów
Zaplanuj pierwszy etap

Nie wiesz, który wariant pasuje do obecnego stanu sieci? Zajrzyj do zapisu z sesji planistycznej albo napisz do nas — pomożemy dobrać punkt startu.

Co zyskuje firma, gdy programy bezpieczeństwa są dobrane pod jej realia

Programy w Live Threats układamy wokół konkretnych obszarów ryzyka: sieci prywatnej, tożsamości, ruchu między segmentami i widoczności zdarzeń. Poniżej sześć efektów, które klienci zauważają najczęściej w pierwszych kwartałach współpracy.

Zakres i tempo dopasowujemy do liczby lokalizacji, liczby zespołów i tego, jak rozproszona jest infrastruktura IT.

Jasny obraz tego, co faktycznie dzieje się w sieci prywatnej

Inwentaryzacja segmentów, reguł i połączeń wychodzących daje podstawę do decyzji. Zamiast domysłów zespoły pracują na aktualnej mapie ruchu i wiedzą, gdzie warto przykręcić reguły.

Monitoring zagrożeń bez tonięcia w logach

Ustalamy, które zdarzenia naprawdę niosą sygnał: uwierzytelnienia do systemów wewnętrznych, ruch wschód-zachód, nietypowe wzorce połączeń. Reszta trafia do archiwum, a nie na ekran analityka.

Architektura zero-trust rozłożona na etapy

Zaczynamy od jednego krytycznego systemu, nie od całej infrastruktury. Kolejne obszary dochodzą, gdy poprzednie działają stabilnie i zespół zna nowe procedury dostępu.

Ochrona danych korporacyjnych w codziennej pracy

Uprawnienia oparte na rolach i regularny przegląd dostępów ograniczają sytuacje, w których dane trafiają do osób, które nie powinny ich widzieć. To działa też przy rotacji zespołów i projektów.

Segmentacja, która nie blokuje współpracy

Strefy produkcyjna, testowa, biurowa i partnerska z jasnymi regułami ruchu. Zespoły pracujące z różnych lokalizacji zachowują dostęp do tego, co potrzebne, a reszta jest odcięta.

Krótszy czas reakcji na incydenty

Gotowe procedury eskalacji i punkty kontaktu po stronie infrastruktury IT skracają drogę od alertu do decyzji. Mniej czasu na ustalanie, kto ma się tym zająć.

Live Threats programs
Jak wygląda pierwszy etap wdrożenia zero-trust w firmie technologicznej Porozmawiaj o zakresie programu dla swojej organizacji
Cookie settings Settings

We use cookies to keep the site reliable, remember basic choices, and understand which pages are useful. You can accept, reject, or review the settings before continuing.