Monitoring zagrożeń w rozproszonej sieci produkcyjnej
Klient z trzema lokalizacjami zgłaszał się po każde nietypowe połączenie wychodzące. Zamiast pełnego logowania włączyliśmy selektywny zbiór zdarzeń: uwierzytelnienia do systemów wewnętrznych, ruch między segmentami i próby dostępu do zasobów poza godzinami pracy. Po dwóch miesiącach zespół SOC przestał tonąć w szumie.